poniedziałek, 30 listopada 2009
niedziela, 29 listopada 2009
piątek, 27 listopada 2009
szklany kwiatek :)
Nic rewelacyjnego powiecie...ale to jeden z moich ulubionych wisiorków.
Kwiatek kupiłam w nieistniejącym już niestety komisie z ubraniami i biżuterią przy Starym Kleparzu, do którego zaglądałam prawie każdego dnia przed trzema laty.
Do dziś żałuję, że nie mam w swoim pudełku różności większej ilości szklanych kwiatków...
a chociaż z drugiej strony chyba nie mam powodów by się smucić... niby dlaczego?!
przecież jestem posiadaczką unikatowego naszyjnika ;)
środa, 18 listopada 2009
Makaron w bombce zamknięty :)
Ostatnio znalazłam kilka sztuk świątecznego makaronu... :)
Dlaczego więc nie zamknąć go w bombce?? :)
Baza to papier ryżowy pokolorowany kredkami...kawałek serwetki, makaron i koraliki, których przyklejanie zajęło mi najwięcej czasu...
Wszystko posypane brokatem :)
Czerwona tasiemka...scrapki...życzenia...w sumie kilka godzin dłubaniny, ale warto było posiedzieć...nawet z tym złośliwym katarem i bolącymi oczami... :)
końcowy efekt...
Trzymajcie się ciepło :)
wtorek, 17 listopada 2009
Pierwsza kartko-bombka :)
Tak sobie pomyślałam przy przeziębieniowej gorączce,
że skoro w mojej małej kolekcji są kartki i bombki
dlaczego nie spróbować ich zmiksować ?? :)
Oto efekt...
poniedziałek, 16 listopada 2009
Bezsenna noc...
...i nowa karteczka :)
W sumie pierwszy eksperyment z koronką, scrapkami, koralikami i brokatem !
niedziela, 8 listopada 2009
piątek, 6 listopada 2009
Anielskiej cierpliwości mi nie brak :)
Na początek ptaszyska na łące ;)
A teraz do sedna :) Uwielbiam anioły...wierzę w ich istnienie...wielokrotnie dane mi było czuć ich opiekę...Wierzę, w to że każdy z nas ma swojego skrzydlatego opiekuna, na którego towarzystwo może liczyć w każdych okolicznościach.
Mój ulubiony wiersz :
"Mój Anioł"
Mój Anioł co wieczór
Pierze skrzydła w pralce
Zawiesza je troskliwie
Nad kuchennym piecem
Na gwoździu wbitym w ścianę
Wiesza aureolę
I tak bardzo po ludzku
Włosy czesze przed lustrem
Rano wstaje jak wszyscy
Wkłada strój roboczy
Dzwoni z budki do Boga
I kłóci się o czyjeś jutro
A gdy wraca zmęczony
Od drzwi pyta o obiad
I zagłada do garnków
Całując mnie w ramie
Anioł nigdy nie upada.
Diabeł upada tak nisko, że nigdy się nie podniesie.
Człowiek upada i powstaje.
/Dostojewski/
Od kilku lat przy każdej wizycie w Warszawie odwiedzam galerię -"Aniołowo" na Starym Mieście, z której oczywiście nie wychodzę z pustymi rękami :)
Poniżej moje małe Aniołowo :)
Oraz nowopowstała, świeżutka i pachnąca karteczka :)
czwartek, 5 listopada 2009
wtorek, 3 listopada 2009
wyróżnienie :)
Kilka dni temu otrzymałam wyróżnienie od jagienkaart za moje halloweenowe wiedźmowate paluchy..baaardzo dziękuję i chwalę się nim :)
Idzie zima...
niedziela, 1 listopada 2009
Halloween :]
Jak na Halloween przystało bohaterka wieczoru...
(nawet mój strój kolorystycznie się do niej dopasował ;)
Najpierw zajęłam się wycinaniem dyni...
Drugą stronę ozdobiłam rysunkiem czarownicy...
.JPG)
a propos czarownic, wiedźm i innych latających na miotłach dam...
jakiś miesiąc temu na jednym z moich ulubionych blogów kulinarnych www.mojewypieki.blox.pl wypatrzyłam przepis na "Paluchy wiedźmy".
Nie byłabym sobą gdybym choć nie spróbowała ich upiec...
mimo ich strrrasznego wyglądu smakują wyśmienicie :)

Subskrybuj:
Posty (Atom)